Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybkie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybkie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 sierpnia 2015

Ekspresowy makaron razowy z kremowym sosem z awokado i bazylii / Super quick wholemeal pasta with creamy avocado basil sauce

Jak już wcześniej wspomniałam, szybkie rozwiązania są teraz u mnie w cenie. A nawet BARDZO szybkie. ;) Nie znaczy to jednak, że korzystam z tzw. "gotowców" i że na szybkości cierpi moje zdrowie. Wręcz przeciwnie - wszystko co ostatnio jem jest świeże, pyszne i pełne warzyw i owoców. Lubię, gdy to co jem zawiera jak najwięcej składników dobrych dla mojego organizmu, świeżych, nie przetworzonych, po prostu ZDROWYCH. Awokado to tzw. superfood, zawiera dobre tłuszcze, świetnie działa na wygląd skóry, a na jego bazie można przygotować kremowe sosy, takie jak np. sos kolendrowy w przepisie na enchilady. W tym przepisie również sos z awokado, tym razem z dodatkiem bazylii. Danie pyszne i błyskawiczne. Tego trzeba spróbować. :) Przepis przewiduje 3 porcje, ale sama zjadłam wszystko. :) Ze względu na to, że awokado szybko ciemnieje, to danie należy podawać natychmiast po przygotowaniu.


Oryginalny przepis TU
Przepis wegański / wegetariański / bezglutenowy
Odpowiednie (idealne wręcz) dla dzieci

Składniki na 3 porcje:makaron razowy spaghetti (do BLW lepiej sprawdzi się penne lub świderki)
1/4 kubka liści świeżej bazylii
1 ząbek czosnku
1 dojrzałe, miękkie awokado
1 łyżka soku z cytryny (w oryginale 2-3 łyżki)
1 łyżka wody
1 łyżka oliwy z oliwek
sól, pieprz

Zagotuj w garnku wodę, posól, wlej łyżeczkę oleju lub oliwy i wrzuć makaron. Gotuj tyle czasu, ile podano na opakowaniu.
W międzyczasie zrób sos: do pojemnika malaksera włóż liście bazylii i ząbek czosnku, zmiksuj. Dodaj resztę składników i zmiksuj na gładki sos. 
Makaron odsącz, włóż z powrotem do garnka, włóż sos i dobrze wymieszaj. Możesz trochę podgrzać całość, jeśli lubisz gorące potrawy. Jeśli nie, przełóż na talerze i serwuj od razu. Możesz posypać danie skórką otartą z cytryny.




Uczta pod gołym niebem Z dziećmi i dla dzieci

czwartek, 6 sierpnia 2015

Magiczny dżem chia / Magical chia jam

Moje najnowsze odkrycie idealnie wstrzeliło się w sezon owocowy. :) Nie do końca przepadam za dżemami i marmoladami, chyba głównie dlatego, że zawsze z tyłu głowy mam gigantyczną ilość cukru używaną do wyrobu tych przetworów. Dlatego ten doskonały, zdrowy dżem mogę polecić każdemu, kto unika cukru, dba o zdrowie, a jednocześnie lubi czasem zjeść coś słodkiego. Dodatkowo przepis naprawdę nie może być prostszy, z tego też powodu zrobiłam od razu 2 dżemy zamiast jednego. ;) Dlaczego magiczny? Bo nasionka chia są magiczne! Poza wspaniałymi właściwościami prozdrowotnymi powodują gęstnienie dżemu w mgnieniu oka, dzięki czemu proces przygotowania go jest tak łatwy i szybki. Warto spróbować!


Oryginalny przepis TU, TU i w książce The Oh She Glows Cookbook
Przepis wegański / wegetariański / bezglutenowy
Odpowiednie (idealne wręcz) dla dzieci

Składniki na 1 słoik dżemu:
1 litrowy słoik owoców (maliny, jagody, borówki, jeżyny*, truskawki*, porzeczki, agrest lub mieszanka powyższych**)
2 łyżki ulubionego słodu (ja użyłam syropu klonowego, ale może być miód, syrop z agawy itp.)
2,5 łyżki nasion chia
1 łyżka soku z cytryny (opcjonalnie)
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (opcjonalnie)

Owoce włóż do rondelka, wymieszaj ze słodem, doprowadź do zagotowania, zmniejsz ogień i gotuj ok. 5 min aż puszczą sok. Wmieszaj nasiona chia i gotuj 15 min do zgęstnienia, od czasu do czasu mieszając. Zdejmij z ognia i dodaj sok z cytryny lub ekstrakt waniliowy (jeśli używasz). Wystudź i włóż do słoika lub innego zamykanego pojemnika. Dżemu NIE PASTERYZUJ, ten dżem może stać w lodówce w szczelnie zamkniętym opakowaniu do 2 tygodni (co jest fajne, bo się nie zdąży znudzić ;)) Podawaj na chlebie, toście, z nocną owsianką, jako dodatek do tradycyjnej owsianki lub granoli, albo wyjadaj po prostu łyżką ze słoika. Tak jak ja. :)

Kilka uwag:
* Jeśli używasz jeżyn lub truskawek, proponuję wrzucić je na chwilkę do malaksera, ponieważ są to trochę twardsze owoce i więcej czasu zajmie im wstępna obróbka i puszczenie wody. Nie chodzi o zmiksowanie owoców na mus, a jedynie "rozbicie" owoców na mniejsze kawałki.
** W przypadku mieszanki słodkich i kwaśnych owoców należy indywidualnie dobierać ilość słodu i również można wrzucić je na chwilkę do malaksera, bo różne owoce będą miały różny czas gotowania.







Uczta pod gołym niebem Z dziećmi i dla dzieci Letnie owoce

środa, 8 lipca 2015

Szybka tarta z botwinką / Quick swiss chard tart

Sezon na warzywa i owoce nadal trwa, ryneczki i bazarki kuszą feerią barw i kształtów. Z młodych warzyw uwielbiam... wszystko. Ale świeża botwinka to coś, na co czekam cały rok. Zupa z botwinki, którą robi moja mama, jest królową wszystkich zup. Ale ja znalazłam ostatnio w gazecie pt. "Dobre rady" przepis na bardzo szybką i łatwą tartę z botwinką i po prostu musiałam jej spróbować. Troszkę zmodyfikowałam przepis i... oto jest. :) Zachęcam do spróbowania. :)


Przepis wegetariański
Odpowiednie dla dzieci

Składniki:
CIASTO*:
250g mąki
100g zimnego masła
2 żółtka 
1 łyżka śmietany
sól

Z podanych składników szybko zagnieć ciasto, owiń w folię i włóż na 20 minut do lodówki.

NADZIENIE:
2 pęczki młodej botwinki bez buraczków, pokrojonej dość drobno
200g jogurtu naturalnego
200g sera ricotta
1 jajko
1 ząbek czosnku, drobno posiekany
1/2 pęczka koperku, posiekanego
szczypta gałki muszkatołowej
sól i pieprz

Rozgrzej piekarnik do 200°C.
Pokrojoną botwinkę wrzuć do wrzątku i gotuj 3 minuty. Dobrze odcedź i odciśnij. Ser i jogurt włóż do miski, dodaj czosnek, jajko, koperek i botwinkę. Wymieszaj. Dopraw solą, pieprzem i gałką do smaku.
Ciasto wyjmij z lodówki, rozwałkuj i wylep nim formę do tarty. Dobrze nakłuj widelcem. Piecz 15min w 200°C aż ciasto ładnie się zezłoci, ale nie upiecze do końca.
Na ciasto nałóż gotowe nadzienie. Tartę włóż z powrotem do piekarnika i piecz około 25min w 180°C. Podawaj na ciepło lub zimno.

*Podpowiedź: ciasto można zrobić z podwójnej lub potrójnej porcji składników, podzielić, zawinąć w folię i zamrozić. Przed użyciem rozmrozić i rozwałkować. W ten sposób podczas przygotowywania kolejnej tarty można zaoszczędzić sporo czasu. :)

Przed upieczeniem



Po upieczeniu




Lekkie i szybkie dania na upalne dni

niedziela, 17 maja 2015

Omlet ze szparagami / Asparagus omelette

Może to zabrzmi nieprawdopodobnie, ale omlet zrobiłam pierwszy raz w życiu. I od razu sukces! Ha! :) Mała rzecz, a cieszy. Nie będę się rozpisywać, bo omlet "jaki jest - każdy widzi". W każdym razie to na pewno nie ostatni raz, kiedy się za niego zabrałam. :)


Przepis własny
Przepis bezglutenowy / opcja wegetariańska
Odpowiednie dla dzieci

Składniki na 1 osobę:
3 jajka (najlepiej wiejskie - dlatego właśnie mój omlet jest taki żółciutki, nie kombinowałam przy edycji zdjęć)
4 łyżki mleka (krowiego lub roślinnego)
4 zielone szparagi
4 spore pieczarki
2 plastry szynki (można pominąć)
sól i pieprz
masło do smażenia (najlepiej klarowane)
szpinak, roszponka, rukola lub inna zielenina do podania

Szparagi umyj, odłam zdrewniałe końce, pokrój na 2-3cm kawałki. Główki osobno.
Pieczarki umyj, obierz i pokrój w plasterki.
Szynkę pokrój w kostkę (jeśli jej używasz).
Jajka roztrzep dokładnie z mlekiem, odrobiną soli i pieprzu.
Szparagi (oprócz główek) wrzuć do osolonego wrzątku i gotuj 3 minuty. 1 minutę przed końcem dorzuć główki. Po ugotowaniu od razu odcedź i wrzuć do bardzo zimnej wody (może być nawet z kostkami lodu).
Na patelni rozpuść masło klarowane, wrzuć szynkę (jeśli jej używasz) i pieczarki, smaż chwilę, aż pieczarki odparują wodę. Dorzuć szparagi i smaż jeszcze 1-2min.
Wlej na patelnię masę jajeczną i zmniejsz gaz. Przykryj patelnię i smaż jajka aż się zetną od spodu. Możesz spróbować odwrócić omlet i usmażyć go z drugiej strony, albo włożyć patelnię na chwilę pod górny grill w piekarniku (ja właśnie tak zrobiłam), żeby jajka z wierzchu też się ścięły (chyba że lubisz je bardziej płynne).
Złóż omlet na pół i zsuń na talerz, na którym wcześniej ułożysz zieleninę. Można podać z sałatką z wiosennych warzyw i kawą zbożową z mlekiem.








Szparagowe<3Love

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Ratatouille najprostsze / The Easiest Ratatouille

Im bliżej wiosny, tym bardziej chce mi się warzyw. W każdej postaci. Ratatouille znałam tylko z nazwy, zawsze myślałam, że kupę z tym roboty i nawet nie próbowałam. Teraz jednak, w czasie  "przesilenia", mają jeszcze czasem zastosowanie potrawy gotowane, duszone, choć nie ukrywam, że znowu zaczynam mieć fazę na koktajle, owoce, twarożki, rzodkiewkę itp. Wciąż jednak zdarza się chłodny, deszczowy wieczór, a wtedy pyszny gulasz warzywny jest jak znalazł. Do tego świeże pieczywo i lampka wina i nic więcej do szczęścia nie potrzeba. :)
Inspirowałam się wieloma różnymi przepisami, a to jest ich wypadkowa. Jak zwykle - maksymalnie uproszczona. :)


Przepis wegetariański / wegański / bezglutenowy
Odpowiednie dla dzieci

Składniki na 2-3 osoby:
1 niewielki bakłażan
1 cukinia
2 papryki (np. żółta i pomarańczowa - będzie więcej kolorów)
2 cebule
2 ząbki czosnku, pokrojone w drobniutką kostkę
2 pomidory
1 gałązka świeżego tymianku (może być suszony)
kilka liści świeżej bazylii 
sól i pieprz
zioła prowansalskie (opcjonalnie, ale warto)
oliwa z oliwek

Na patelni rozgrzej oliwę. Warzywa pokrój w równą kostkę. Wrzucaj je kolejno na patelnię, od najtwardszych, po najbardziej miękkie (ja zaczęłam od cebuli i czosnku oraz papryki) oprócz pomidorów. Dopraw solą, pieprzem, ziołami prowansalskimi, posiekaną bazylią oraz tymiankiem. Duś kilka minut, aż warzywa zmiękną, ale się nie rozgotują. Wrzuć pomidory i duś, aż się rozpadną.
Ratatouille można podawać jako samodzielne danie, z dodatkiem np. świeżego pieczywa, lub jako dodatek do dań głównych, mięsa.






niedziela, 12 kwietnia 2015

Ekspresowy budyń jaglany waniliowy / Express vanilla millet pudding

Czasem nachodzi mnie chęć na "coś". Przeważnie bliżej nieokreślone. Łażę wtedy po kuchni i poszukuję inspiracji. W "dawnych, cukrowych czasach" zwykle wyciągałam z szuflady saszetkę ekspresowego kisielu lub budyniu i zaspokajałam zachcianki. Od kiedy jednak zrezygnowałam z cukru prawie całkowicie i "torebkowe jedzenie" przestało dla mnie istnieć, ta opcja przestała być aktualna. Ostatnio nawet wyrzuciłam całą torbę takich "specjałów", niektóre mocno przeterminowane (co świadczy o tym kiedy ostatnio taka rzecz była u nas w użyciu). Kisiele domowe z soków owocowych to w naszej rodzinie nic nowego (jagodowy na kłopoty z brzuszkiem to częste lekarstwo), ale budyń jednak zwykle przygotowywało się z paczki. Jakiś czas temu trafiłam na przepis na budyń jaglany Jadłonomii, który bardzo mnie zaintrygował. Potrzebowałam jakiegoś czasu, żeby się z nim oswoić, w końcu zrobiłam, upraszczając go maksymalnie (jak zwykle). Okazał się tak pyszny, że powtarzamy akcję regularnie i wcinamy go bez najmniejszych wyrzutów sumienia. :) Polecam każdemu, bez względu na to, czy jadacie "zwykły" budyń, czy nie. Jest fantastycznie kremowy, w smaku nie ustępuje "zwykłym" budyniom, a jednocześnie jest mega zdrowy. Można go jeść na śniadanie, II śniadanie, podwieczorek, kolację, deser, przekąskę. Ten budyń nie ma słabych stron. ;)


Oryginalny przepis TU
Przepis wegetariański z opcją wegańską / bezglutenowy
Odpowiednie (idealne wręcz! ;) dla dzieci

Składniki na 4-5 porcji:
2 szklanki mleka krowiego lub roślinnego
4 łyżki kaszy jaglanej
2-3 łyżki ulubionego słodu (np. syrop klonowy) do smaku
1 czubata łyżeczka masła lub oleju kokosowego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Najpierw trzeba pozbawić kaszę jaglaną goryczki. W tym celu należy ją dokładnie wypłukać wrzątkiem oraz pod bieżącą wodą.
Kaszę włóż do miseczki, zalej wrzątkiem, po 5 minutach wylej na sitko i dokładnie wypłucz pod bieżącą wodą. Ja powtarzam tę czynność 2-3-krotnie.

Następnie wszystkie składniki włóż do rondelka i doprowadź do wrzenia, co jakiś czas mieszając (ja mieszam rózgą). Po zagotowaniu zmniejsz ogień i gotuj ok. 15 min do zgęstnienia, co jakiś czas mieszając i uważając, żeby całość się nie przypaliła ani nie wykipiała.

Gdy mleko z kaszą zgęstnieje, zmiksuj je dokładnie za pomocą ręcznego blendera na gładką masę. 
Przelej do pucharków. Podawaj na przykład: 
ze świeżymi owocami
z musem owocowym
posypany orzechami
posypany cynamonem
polany sokiem / sosem owocowym
z owocami z konfitury lub z kompotu
Z CZYM CHCESZ :)


Uwagi do przepisu:

*Kaszę (suchą!) można wcześniej zmielić w młynku, wtedy nie trzeba już na koniec blendować masy. Ja nie mam młynka więc po prostu blenduję całość.
**Budyń można posłodzić suszonymi daktylami w ilości 10-15szt na całość przepisu. W tym celu opłukane daktyle włożyć ze wszystkimi składnikami (pominąć wtedy słód!) do garnka i gotować razem. Dalej postępować jak w przepisie. 
***Świeżo ugotowany budyń jest lejący, później gęstnieje na dość sztywny pudding. Aby budyń był jeszcze bardziej gęsty / sztywniejszy, należy dodać 1 łyżkę kaszy więcej, aby był bardziej płynny, należy odjąć pół do 1 łyżki kaszy.
****W porównaniu ze "zwykłym" budyniem ten jest bardzo sycący, proponuję więc przelewać go do niewielkich pucharków.



źródło zdjęcia: fb


Wiosenne słodkości! Kasza jaglana, potrawa udana - I edycja Domowy Wyrób

sobota, 11 października 2014

Sałatka z chorizo / Chorizo Salad

Rzadko jem mięso, bo nie przepadam za nim, a poza tym mam wrażenie, że nie najlepiej się czuję po jego spożyciu. Kiełbasy nie jadam w ogóle, ponieważ z nieznanego mi powodu bardzo szkodzi mi na żołądek. Czasem jednak nachodzi mnie chętka na coś mięsnego, najlepiej jeszcze pikantnego. Dlatego właśnie w czołówce moich ulubionych wędlin/kiełbas (tych niewielu, które mogę jeść bez późniejszych sensacji żołądkowych) znajduje się hiszpańskie chorizo. Jest to tradycyjna hiszpańska kiełbasa wytwarzana z wieprzowiny o bardzo charakterystycznym zapachu i pikantnym smaku, doprawiana wędzoną papryką i pimiento (rodzaj pikantnej papryki). Na chorizo zawsze mam mnóstwo pomysłów (najlepiej smakuje mi solo z dodatkiem świeżego pieczywa). Dziś zapraszam na sałatkę z dodatkiem tej pysznej kiełbasy. Zainspirowałam się tym przepisem, wprowadziłam jednak kilka swoich modyfikacji. Sałatka jest bardzo orzeźwiająca, jednocześnie treściwa ze względu na znajdujące się w niej mięso. Czas przygotowania jest błyskawiczny, ja jednak lubię ją gdy "odsiedzi swoje" w lodówce i smaki dokładnie się przemacerują. Podaję ją ze świeżym, chrupiącym pieczywem i kieliszkiem dobrze schłodzonego, białego wina (opcjonalnie, ale baaaardzo polecam). ;) Sałatkę można również zabrać ze sobą do pracy czy też do szkoły, dlatego też przepis dodaję do akcji "Zabierz ze sobą posiłek" na Mikserze Kulinarnym.


 Potrawa bezglutenowa
Oryginalny przepis TU

Składniki na 2 osoby:
3-4 łyżki oliwy z oliwek
1 pęto kiełbasy chorizo, pokrojonej w plasterki
2-3 łyżki octu winnego 
1 mała czerwona cebula, pokrojona w drobną kostkę
250 g (1 op) pomidorków koktajlowych
kilka czarnych oliwek, pokrojonych w plasterki
2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki

Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić kiełbasę. Gdy się podsmaży a plasterki zaczną się wyginać, wlać na patelnię ocet (uwaga, pryska!). Zmniejszyć ogień i smażyć chwilę cały czas mieszając, aż sos się zredukuje, dobrze połączy i odrobinę zgęstnieje. Jeśli zbyt dużo sosu odparuje, dolać trochę oliwy i octu i podsmażyć jeszcze chwilę, aż otrzymamy łącznie 3-4 łyżki sosu.
Do miski wrzucić pomidorki, cebulę i oliwki, dokładnie wymieszać. Wlać zawartość patelni, razem z kiełbasą, wymieszać. Odstawić do całkowitego wystygnięcia.
Wrzucić natkę pietruszki, wymieszać. Miskę przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na kilka godzin (można na noc). Można również pominąć ten krok i wcinać sałatkę, gdy kiełbasa jest nadal gorąca. Smacznego!

Uznaję danie za nieodpowiednie dla dzieci tylko ze względu na smażenie. Pod względem składu jest w porządku. ;)






Zabieramy ze sobą posiłek

środa, 1 października 2014

Grzanki z kurkami i serem brie / Brie and Chanterelle Mushroom Toast

Rozmawiałam dziś z przyjaciółką, która opowiadała mi, z jaką pasją ona i jej partner chodzą na grzyby. Ja za zbieraniem darów lasu nie przepadam, ale już jedzenie ich to całkiem inna bajka. :) Najlepsze są grzybki duszone w śmietanie wychodzące spod ręki mojej Mamy, ale jako że Mamę mam daleko, muszę radzić sobie sama. Przepis pochodzi z jednego z moich ulubionych blogów. Niestety przechodzi on w chwili obecnej jakiś "remont", więc link do przepisu podam w późniejszym czasie. A na razie - kurkowe szaleństwo! 


Oryginalny przepis TU
Przepis wegetariański

Składniki na 2 osoby:
1 mała cebula
1-2 ząbki czosnku (lub więcej)
kurki lub inne ulubione grzyby (ja miałam ich tak ze 5-6 pełnych garści)
ser brie (może być inny żółty lub pleśniowy, zależnie od upodobań)
kilka pomidorków koktajlowych
kilka czarnych oliwek
kilka listków bazylii
sól, pieprz, odrobina masła, odrobina oliwy z oliwek
2 bułki ciabatty (lub inne, ja do tego celu zawsze używam ciabatty z Lidla)

*tak naprawdę dodatki mogą być najróżniejsze, w zależności od tego, co się ma w danej chwili w lodówce i od tego, co się lubi. :)

Cebulę i czosnek drobno posiekać, zeszklić na oliwie (można też na maśle).
Kurki posiekać na małe kawałki, dodać do cebuli i czosnku. Smażyć, od czasu do czasu mieszając, aż płyn wyparuje. Doprawić solą i pieprzem.
Bułki przekroić na połówki, posmarować masłem. Ser pokroić na plastry, ułożyć na bułkach. Zapiec w nagrzanym piekarniku, aż ser się trochę roztopi.
Wyjąć bułki z piekarnika, na ser wyłożyć usmażone kurki. Obłożyć połówkami pomidorków koktajlowych, plasterkami oliwek i listkami bazylii. Lub czym dusza zapragnie! :)
Smacznego!

Dzieciom grzyby leśne podajemy po 12 r. ż., dlatego uznaję przepis za nieodpowiedni dla nich. Można natomiast kurki zastąpić pieczarkami, upewnić się, że brie zrobiony jest z mleka pasteryzowanego, pominąć sól i wtedy podać dzieciom po 1 r. ż.




(Nie) nudna kanapka Grzyby

czwartek, 25 września 2014

Gulasz z bakłażana i ciecierzycy na ostro {Superszybki} / One-pot Spicy Aubergine and Chickpea Stew {Superquick}

Jakiś czas temu miałam wielką przyjemność gościć u mojej koleżanki Oli w Walii. Tradycyjnych walijskich przysmaków nie miałam niestety okazji próbować, ale przy okazji zakupów w Tesco zgarnęłam stamtąd darmową książeczkę z przepisami z zamiarem przejrzenia i wyrzucenia. Książeczka przyleciała ze mną do Polski, a "gulasz", który w niej znalazłam robiłam już niejednokrotnie i zawsze jest on hitem wśród domowników i gości. Dodam jeszcze, że jest bardzo prosty i superszybki w przygotowaniu, pod warunkiem, że wcześniej przygotujemy sobie wszystkie składniki (ja zawsze tak robię, wtedy gotowanie trwa jakieś 10 min + ścinanie jajek) oraz superrozgrzewający, co w obecnej aurze zaczyna mi być coraz bardziej potrzebne... 


Oryginalny przepis TU
Przepis wegetariański z opcją wegańską (pominąć jajka)
Odpowiednie dla dzieci

Składniki na 2 - 4 osoby:
2 łyżki oliwy z oliwek
1 mała cebula, posiekana w kostkę
1 spory ząbek czosnku, drobno posiekany
1 mały bakłażan, pokrojony w kostkę
2 łyżki pasty harissa *
1 400 g puszka krojonych pomidorów
1 210 g puszka ciecierzycy (lub szklanka wymoczonej i ugotowanej)
100 ml bulionu warzywnego **
50 g (około pół szklanki) kaszy kuskus (nieugotowanej)
4 świeże jajka
sok z 1/2 cytryny
garść posiekanej natki pietruszki

Uwagi do składników:
* nie miałam pasty harissa, którą można zakupić lub zrobić samemu, miałam za to w szufladzie przyprawę harissa. Dodałam czubatą łyżeczkę do małego przecieru pomidorowego (najmniejszy słoiczek), doprawiłam dodatkowo płaską łyżeczką wędzonej łagodnej papryki w proszku. Przypuszczam, że można ten koncentrat doprawić po swojemu, jednak sugerowałabym użycie przynajmniej przyprawy harissa, ponieważ ma specyficzny, fajny smak, który trudno zastąpić, albo użyć pastę harissa jak w oryginalnym przepisie. Jeśli ktoś lubi bardzo ostre smaki, może dodać 3 łyżki pasty lub 2 czubate łyżeczki przyprawy do koncentratu i zamienić łagodną paprykę na ostrą.
** zamiast bulionu dodaję czasem (gdy go nie mam) 100 ml gorącej wody i wtedy po prostu mocniej doprawiam danie solą i pieprzem. Kostek rosołowych nie używam, a robię to danie dość często w sezonie jesiennym i nie zauważyłam większej różnicy między dodaniem bulionu a dodaniem wody i doprawieniem. :) Warunkiem jest doprawienie smażących się na początku warzyw, a potem ewentualne "dosmaczenie" na koniec.


Rozgrzać olej na sporej patelni, najlepiej takiej z pokrywką. Podsmażyć na niej cebulę, czosnek i bakłażana przez ok. 5 min aż wszystko zmięknie i lekko się zabrązowi (ja wrzucam wszystko na raz).
Wmieszać do warzyw pastę harissa (lub mieszankę pomidorową), pomidory krojone, odsączoną ciecierzycę i bulion (lub wodę), zagotować, zmniejszyć płomień i gotować ok. 4 min.
Wsypać surową kaszę kuskus, wymieszać i gotować ok. 1 min, doprawić.
Zrobić 4 zagłębienia w mieszaninie (muszą sięgać aż do dna patelni) i w każde zagłębienie wbić świeże jajko. Gotować ok. 10-12 min pod przykryciem na małym ogniu, aż jajka się zetną (trzeba uważać, aby danie się nie przypaliło!). Można wyłączyć gaz pod koniec, jeżeli istnieje niebezpieczeństwo przypalenia, i pozostawić danie pod przykryciem na kilka minut, aby jajka "doszły".
Przed podaniem skropić świeżo wyciśniętym sokiem z 1/2 cytryny i posypać posiekaną natką.
Smacznego! :)

Wersja dla dzieci: w składzie potrawy nie ma niczego, czego nie można byłoby podać małym dzieciom. Należy tylko dostosować ostrość do małych buziaków. ;)

Ps. W wersji dla mięsożerców można oczywiście dodać wcześniej usmażone, ulubione mięso. ;)




Kulinarna pamiątka z wakacji 2014

sobota, 30 sierpnia 2014

Fioletowe smoothie z chia i jeżynami / Purple Blackberry and Chia Smoothie

Mam zwyczaj dosypywania nasionek chia prawie do wszystkiego. Stały się niezbędne w mojej kuchni i czasem zastanawiam się jak wcześniej bez nich funkcjonowałam. Pomijając ich świetne, zagęszczające właściwości, z których korzystam przygotowując doskonałe Parfait z kaszy gryczanej, zawsze mam poczucie, że zrobiłam dla siebie coś dobrego, wsypując te małe, magiczne ziarenka do sałatki, najlepszej na świecie domowej Granoli lub zwykłej owsianki. Często wsypuję je również do smoothies, czego przykładem jest dzisiejszy, może troszkę kontrowersyjny w kolorze koktajl, który przygotowałam sobie na szybkie śniadanie. :)
Więcej o nasionach Chia w moim przepisie na Parfait.


Przepis własny
Przepis bezglutenowy / wegetariański z opcją wegańską
Odpowiednie dla dzieci

Składniki:
1 banan (może być mrożony)
2 dojrzałe brzoskwinie
garść jeżyn (lub więcej)
kilka kostek lodu (opcjonalnie, jeśli banan jest zamrożony można pominąć)
1 łyżka stołowa nasion chia
1/4 szklanki mleka (krowiego lub roślinnego) lub wody
można dodać łyżkę syropu klonowego (dla mnie było wystarczająco słodkie)

*jeśli ktoś lubi jeszcze bardziej kontrowersyjne kolory, można dodać garść szpinaku lub jarmużu dla dodatkowego zastrzyku witamin i minerałów. Ja akurat nie miałam nic pod ręką. :)

Wszystkie składniki włożyć do blendera i zmiksować. Pić od razu lub po schłodzeniu w lodówce.



Karola



Chia - zdrowe ziarenka Wymagająca dieta na wakacjach