Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezmięsne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezmięsne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 sierpnia 2016

Tost z fetą, brzoskwinią, awokado i miodem / Feta cheese, peach, avocado and honey toast

Czasem znajduję jakiś przepis i czytając go od razu wiem, że jest tak bardzo w moim guście. Że to połączenie smaków na pewno mi się spodoba. Czasem tak się dzieje, czasem nie. A czasem trafia się totalny jackpot. I tak właśnie było tym razem. Byłam wręcz oszołomiona tym, jak bardzo smakowała mi ta w sumie bardzo prosta kanapka. W oryginale już była łatwa do zrobienia, ale ja, jak zwykle, zdecydowałam się jeszcze bardziej ją uprościć, ponieważ nie mam czasu stać długo w kuchni. Musi więc być szybko i pysznie. Wielbicieli niezwykłych połączeń smakowych zapraszam po przepis. :)

Oryginalny przepis TU
Przepis wegetariański z opcją bezglutenową
Odpowiednie dla dzieci

Składniki na 2 tosty:
1 dojrzałe awokado
1 dojrzała brzoskwinia lub nektarynka (u mnie ta druga)
2 kromki ulubionego chleba (można użyć bezglutenowego)
1/2 kostki sera feta / typu feta (można zmienić na kozi, na Bielucha lub inny odpowiedni dla dzieci)
2 łyżki jogurtu naturalnego, najlepiej takiego bez mleka w proszku
sól i pieprz
miód do podania

W miseczce rozgnieć fetę widelcem, dodaj jogurt i wymieszaj dokładnie (możesz również zmiksować razem te dwa składniki).
Kromki pieczywa upiecz w tosterze tak, jak lubisz.
Awokado i brzoskwinię/nektarynkę pokrój w plasterki.
Teraz do dzieła: kromki chleba posmaruj pastą z fety, ułóż na nich naprzemiennie awokado i brzoskwinię, dopraw solą i pieprzem i polej miodem.
Smacznego! :)



Śniadanie z miodkiem 2016

sobota, 25 lipca 2015

Enchilady ze słodkim ziemniakiem i kremowym sosem kolendrowym / Sweet potato enchiladas with creamy cilantro sauce

Jeden z ulubionych, szybkich obiadów w rodzinie. :) Lista składników wydaje się długa i odstraszająca, jednak większość z nich to przyprawy, bez których to pełne smaku danie nie mogłoby się obejść. Przepis jest prosty i szybki - taki jak najbardziej lubię - a pochodzi z mojej ukochanej książki The Oh She Glows Cookbook, o której wspominałam już w poprzednich postach. Mam ambitny plan przerobić wszystkie przepisy podane w tej książce - przyznam, że jestem na dobrej drodze. ;) Efektami na pewno się podzielę. Aromatyczne, sycące, pikantne enchilady, podane ze świeżą, orzeźwiającą sałatką to idealny obiad/kolacja również na ciepłe dni, a sos kolendrowy w tym daniu to przysłowiowa kropka nad i.


Przepis wegetariański / wegański z opcją bezglutenową (należy użyć bezglutenowych tortilli)
Odpowiednie dla dzieci

Składniki na 5-6 tortilli:
NA ENCHILADY:
2 kubki słodkiego ziemniaka (batata), obranego i pokrojonego w małą, ok. 1cm kostkę (to około 1 średni/spory batat)
1 łyżka oliwy z oliwek
1 czerwona cebula, posiekana
2 spore ząbki czosnku, drobno posiekane lub przeciśnięte przez praskę
sól i pieprz
1 papryka, pokrojona w kostkę
1 puszka czerwonej lub czarnej fasoli, odsączonej i opłukanej na sicie
2 spore garście szpinaku, grubo pokrojone
2 kubki sosu pomidorowego, przepis poniżej (można użyć gotowego)
1 łyżka soku wyciśniętego z limonki
1 łyżeczka ostrej papryki (opcjonalnie, można dodać mniej lub więcej, zależnie od preferencji smakowych)
1/2 łyżeczki mielonego kuminu (kminu rzymskiego)
1/2 łyżeczki soli, do smaku
5-6 białych lub wieloziarnistych tortilli, mogą być domowe lub gotowe

NA SOS POMIDOROWY:
2 kubki przecieru pomidorowego (bez dodatków) domowego lub gotowego (jeśli gotowy to bardzo dobrze sprawdza się taki w kartoniku)
sól i pieprz, do smaku
1 łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki ostrej papryki (można dodać więcej)
1 łyżeczka sproszkowanego czosnku
1 łyżeczka mielonego kuminu (kminu rzymskiego)
1/2 łyżeczki sproszkowanej cebuli
1/4 łyżeczki pieprzu cayenne (opcjonalnie)

NA SOS KOLENDROWY:
1/2 kubka świeżej kolendry
1 średnie, dojrzałe awokado, obrane i pozbawione pestki
2 łyżki soku z limonki
1/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki sproszkowanego czosnku

Rozgrzej piekarnik do 180°C.
Wysmaruj tłuszczem naczynie do zapiekania (spore).

Włóż batat do garnka, zalej wodą i ugotuj do miękkości (ok,5-7min). Sprawdź widelcem.
Na dużej patelni rozgrzej oliwę, włóż cebulę i czosnek, smaż chwilę, aż cebula zmięknie, dodaj soli i pieprzu. Na patelnię dodaj pokrojoną paprykę, fasolę i szpinak, smaż chwilę, aż szpinak zmięknie. Dodaj słodki ziemniak i smaż jeszcze 1 min. Zdejmij patelnię z ognia i dodaj 1/4 kubka sosu pomidorowego, sok z limonki, ostrą paprykę, kumin i sól.

Na dnie przygotowanego naczynia rozłóż 1 kubek sosu pomidorowego. Do każdej tortilli nałóż około 3/4 kubka nadzienia ze słodkiego ziemniaka. Zwiń tortille tak jak krokiety i ułóż łączeniem do dołu w przygotowanym naczyniu. Rozłóż pozostały sos pomidorowy na tortillach. Jeśli zostało Ci trochę nadzienia, rozłóż je również na wierzchu.

Piecz enchilady bez przykrycia ok. 20-25min, aż sos pomidorowy stanie się ciemnoczerwony a tortille rozgrzane do środka.

W międzyczasie zrób sos kolendrowy: zmiksuj w malakserze kolendrę (to ważne, żeby zmiksować ją najpierw samą, żeby puściła aromat). Dodaj awokado, sok z limonki, sól, sproszkowany czosnek i 3 łyżki wody. Zmiksuj ponownie na gładki sos.

Gdy enchilady są już gotowe, podaj je z polane kolendrowym sosem i posypane świeżą kolendrą. Można je również zapakować do pojemnika i zjeść na łonie natury. :)

Smacznego! :)




Uczta pod gołym niebem Lekkie i szybkie dania na upalne dni Piknik

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Ratatouille najprostsze / The Easiest Ratatouille

Im bliżej wiosny, tym bardziej chce mi się warzyw. W każdej postaci. Ratatouille znałam tylko z nazwy, zawsze myślałam, że kupę z tym roboty i nawet nie próbowałam. Teraz jednak, w czasie  "przesilenia", mają jeszcze czasem zastosowanie potrawy gotowane, duszone, choć nie ukrywam, że znowu zaczynam mieć fazę na koktajle, owoce, twarożki, rzodkiewkę itp. Wciąż jednak zdarza się chłodny, deszczowy wieczór, a wtedy pyszny gulasz warzywny jest jak znalazł. Do tego świeże pieczywo i lampka wina i nic więcej do szczęścia nie potrzeba. :)
Inspirowałam się wieloma różnymi przepisami, a to jest ich wypadkowa. Jak zwykle - maksymalnie uproszczona. :)


Przepis wegetariański / wegański / bezglutenowy
Odpowiednie dla dzieci

Składniki na 2-3 osoby:
1 niewielki bakłażan
1 cukinia
2 papryki (np. żółta i pomarańczowa - będzie więcej kolorów)
2 cebule
2 ząbki czosnku, pokrojone w drobniutką kostkę
2 pomidory
1 gałązka świeżego tymianku (może być suszony)
kilka liści świeżej bazylii 
sól i pieprz
zioła prowansalskie (opcjonalnie, ale warto)
oliwa z oliwek

Na patelni rozgrzej oliwę. Warzywa pokrój w równą kostkę. Wrzucaj je kolejno na patelnię, od najtwardszych, po najbardziej miękkie (ja zaczęłam od cebuli i czosnku oraz papryki) oprócz pomidorów. Dopraw solą, pieprzem, ziołami prowansalskimi, posiekaną bazylią oraz tymiankiem. Duś kilka minut, aż warzywa zmiękną, ale się nie rozgotują. Wrzuć pomidory i duś, aż się rozpadną.
Ratatouille można podawać jako samodzielne danie, z dodatkiem np. świeżego pieczywa, lub jako dodatek do dań głównych, mięsa.






poniedziałek, 2 lutego 2015

Zupa gulaszowa ze słodkim ziemniakiem i masłem orzechowym / Sweet Potato Peanut Butter Stew {from Oh She Glows Cookbook}

Nadal w temacie pysznych zup. W sumie nigdy nie byłam ich fanką, ale w tym sezonie coś mi się odmieniło. Zupka ze zdjęcia to w sumie gęsty, pożywny gulasz z warzyw, którego podstawę stanowi słodki ziemniak (batat), a niepowtarzalnego smaku nadaje mu dodatek masła orzechowego. To prawdziwa bomba witaminowa, która nasyci i rozgrzeje w zimowy dzień.


Kilka miesięcy temu, po paru perturbacjach i mega długim oczekiwaniu ("wiarygodny" sprzedawca na allegro) stałam się szczęśliwą posiadaczką The Oh She Glows Cookbook, czyli książki kucharskiej mojej ulubionej blogerki Angeli z bloga Oh She Glows. Książka przebiła moje najśmielsze oczekiwania!!! Jest cudownie zilustrowana fantastycznymi fotografiami Angeli (miałam czasem wrażenie, że zaraz zjem... książkę), podzielona tematycznie (śniadania, zupy, startery, dania główne, desery etc.), a przepisy, mimo że wegańska kuchnia kojarzy się z wymyślnymi składnikami i skomplikowanymi recepturami, wyjątkowo łatwe w przygotowaniu. Nie jestem weganką więc często podmieniam składniki aby dopasować potrawy do swojego gustu, ale przepis na poniższą zupę prezentuję w oryginale (pominęłam tylko dodatek papryczki chili) i tak też ją wykonałam. Wydaje się, że sporo z nią roboty, jednak naprawdę warto spróbować. Poza krojeniem słodkiego ziemniaka nie znalazłam w niej nic trudnego. ;) Zanim jednak przejdę do przepisu, kilka fotek z książki Angeli.






A teraz przepis:
Przepis wegański / wegetariański / bezglutenowy
Odpowiednie dla dzieci


Składniki:

1-2 łyżeczki oliwy z oliwek
1 średnia cebula, pokrojona w kostkę
3 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę 
1 czerwona papryka, pokrojona w kostkę
1 papryczka chili, pokrojona w drobną kostkę (opcjonalnie)
1 średni słodki ziemniak (batat), obrany i pokrojony w kostkę ok. 1 cm
1 puszka krojonych pomidorów (bez przypraw!) 
sól i pieprz
1/3 kubka masła orzechowego
4 kubki (ok. 1 litr) bulionu warzywnego
1 i 1/2 łyżeczki chili w proszku (ja dałam 1 łyżeczkę)
1/4 łyżeczki pieprzu cayenne (opcjonalnie, ja dodałam)
1 puszka ciecierzycy, odsączonej i opłukanej
2 garście szpinaku baby lub jarmużu (ja dałam jarmuż, bo mam zamrożony)
świeża natka pietruszki lub kolendry, do podania
podprażone na suchej patelni orzeszki ziemne, do podania

W dużym garnku rozgrzej oliwę na niewielkim ogniu. Dodaj cebulę i czosnek, smaż ok. 5 min lub do momentu, gdy cebula zrobi się szklista.
Dodaj paprykę, papryczkę chili (jeśli używasz), batat i pomidory z puszki razem z sokiem. Zwiększ gaz do średniego i smaż kolejne 5 min. Dopraw warzywa solą i pieprzem.
W osobnym naczyniu wymieszaj masło orzechowe z 1 kubkiem bulionu tak, żeby nie było grudek. Wlej do garnka z warzywami, razem z resztą bulionu, ostrą papryką i pieprzem cayenne (jeśli używasz).
Przykryj garnek pokrywką, zmniejsz gaz i gotuj ok. 10-20 min, aż batat będzie miękki i można będzie wbić w niego bez problemu widelec.
Dodaj ciecierzycę i szpinak (lub jarmuż), wymieszaj i gotuj chwilkę, aż liście zrobią się miękkie. Dopraw do smaku solą i pieprzem.
Podawaj w miseczkach posypane natką i orzeszkami.

W wersji dla dzieci dostosować ostrość i pominąć sól. Można ją także zmiksować na krem.

Wskazówki:
* robiłam tę zupę już kilka razy i czasem dodaję więcej papryki, np. dwa kolory, żółtą i czerwoną. Zielona jest lekko gorzkawa i może zmienić smak zupy.




Walentynkowe menu Zimowy Obiad

piątek, 29 sierpnia 2014

Pasta do chleba z kaszy jaglanej / Millet Pâté

Kasza z chlebem?! Ano tak! I jest to całkiem udane połączenie! :) Kasza jaglana jest jedną z najbardziej wartościowych kasz, głównie dlatego, że nie uczula. Nie zawiera glutenu oraz, jako jedyna z kasz, jest zasadotwórcza! Więcej informacji TU. Pasta jest przepyszna, a jeśli nie rozetrzemy jej za mocno łyżką, może być traktowana jako lekka sałatka.


Przepis oryginalny TU
Przepis wegetariański / wegański / bezglutenowy
Odpowiednie dla dzieci

Składniki:
1/2 szklanki kaszy jaglanej
350 g pieczarek (czasem zwiększam odrobinę ilość kaszy i wtedy daję całe 500 g opakowanie)
1 średnia marchewka (jeśli daję więcej pieczarek i kaszy, to marchewkę też dużą)
4 małe kiszone ogórki lub więcej
sól, pieprz
łyżka oleju oraz dodatkowa ilość do polania gotowej pasty
czubata łyżka posiekanej natki pietruszki lub więcej
można dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, ulubione zioła i przyprawy


Kaszę przelać wrzątkiem na sitku, wypłukać, przełożyć do garnka. Dodać starte na tarce o grubych oczkach pieczarki i marchewkę, wymieszać. Zalać szklanką wody (pieczarki puszczą również swój sok i wtedy płynu zrobi się więcej), zagotować, dodać płaską łyżeczkę soli oraz łyżkę oleju, zmniejszyć płomień na mały, położyć uchyloną pokrywkę i gotować do wygotowania płynu - ok 15 min. Zawartość garnka warto przestudzić przed doprawianiem.
Rozetrzeć pastę tylną stroną drewnianej łyżki, dodać ogórki pokrojone w drobniutką kostkę, natkę, przyprawić pieprzem i, jeśli jest taka potrzeba, dodatkową porcją soli.
Przełożyć do słoika lub pojemnika, polać wierzch niewielką ilością oleju i przechowywać w lodówce przez kilka dni w zakręconym słoiku lub pojemniku z pokrywką. Smacznego! :)
W wersji dla dzieci pomijamy sól - ogórek kiszony jest wystarczająco słony.




Druga kanapka z pastą z ciecierzycy, również wegańską i bezglutenową - przepis TU
Wymagająca dieta na wakacjach
Karola

niedziela, 13 kwietnia 2014

Micha zdrowia czyli jak utylizuję resztki / The Bowl of Health

Często zdarza się, że zostaje mi w lodówce 1/2 papryki, 1/3 puszki fasoli, pół ogórka albo inne tego rodzaju "resztki". Czasem uzbiera się takich śmiesznych skrawków całkiem sporo i wtedy zawsze kminię co tu z nich wykombinować. Tym razem miałam trochę świeżych warzyw, kawałek sałaty, pół paczki marchewki krojonej w wiórki (kupiłam z ciekawości, ale dochodzę do wniosku, że pokrojenie w cienkie plasterki, słupki lub po prostu starkowanie marchewki na tarce wyjdzie taniej, a tak samo smacznie.) Dzisiejszy post to nawet nie przepis a raczej pomysł na to, co zrobić z takimi właśnie "resztkami".

Przepis wegetariański z opcją wegańską (pominąć jajo) / bezglutenowy
Odpowiednie dla dzieci

Przeglądając mój ulubiony blog Oh She Glows, często natykam się na piękne zdjęcia BOWLS, czyli misek pełnych pyszności. Próbując wymyślić co zrobić z moimi warzywami, zainspirowałam się przepisami na BOWLS i wyszła mi z tego moja własna Micha Zdrowia, jak ją nazwałam. :) Do takiej Michy można wrzucić naprawdę wszystko.


U mnie pojawiły się:
1/4 czerwonej papryki - pełna witamin (krótkie info TU)
1 gałązka selera naciowego - właściwości oczyszczające i inne (krótkie info TU)
1/4 paczki marchwi - nie sposób przecenić jej zdrowotnych właściwości (krótkie info TU)
1 jajko ugotowane na twardo - pilnuję czasu gotowania do 10min ( a dlaczego? krótkie info TU)
1/3 puszki czerwonej fasoli - świetne źródło białka (krótkie info TU)
1/2 awokado - doskonałe źródło kwasów tłuszczowych (krótkie info TU)
1/4 białej rzodkwi - zawiera mnóstwo witamin i działa moczopędnie (krótkie info TU)
1 mały pomidor - cenne źródło likopenu i potasu (krótkie info TU)

Do tego ugotowałam:
kilka łyżek kaszy quinoa (ja przeważnie kupuję firmy Sante - nie jest to reklama, ale zauważyłam, że jest chyba najłatwiej dostępna, w supermarketach, a nawet mniejszych sklepach spożywczych, które posiadają sekcję "zdrowa żywność) - więcej o kaszy quinoa TU

I upiekłam w piekarniku z solą, pieprzem i chili:
1/4 mojej ukochanej dyni piżmowej (do zdobycia w hipermarketach Tesco lub w internecie, cena całkiem przystępna, smak nieporównywalny do innych rodzajów dyni. Polecam!)

Wszystko podałam na sałacie lodowej, z dodatkiem sporej ilości hummusu (o nim innym razem), polane oliwą wymieszaną z odrobiną soku z cytryny i drobno posiekaną natką pietruszki i posypane moją mieszanką uprażonych ziaren (o tym również przy innej okazji).

Przyznam szczerze, nie podołałam, jadłam na dwie raty. ;) A najadłam się za wszystkie czasy! Tym, którzy mówią, że warzywami nie da się najeść, polecam spróbować pokonać taką Michę. :)

Idealny przepis dla dzieci mających dietę rozszerzaną metodą BLW. Po prostu podzielcie się z dzieckiem swoją michą. ;)








Jako dodatek przygotowałam owocowo-warzywny koktajl z zamrożonego (przeze mnie) jarmużu, banana, gruszki i jabłka. Pyszności! :)



Zdrowy tryb życiaDania dla urody  










Karola

czwartek, 10 kwietnia 2014

Wegeburger czyli hamburger wegetariański / Veggie Burger


Na czas Wielkiego Postu, już od wielu lat, odmawiamy sobie z Domownikiem alkoholu. Tym razem poszłam o krok dalej i na cały okres Postu odmówiłam sobie mięsa. Rezultat jest taki, że co noc śni mi się, że zatapiam kły w największym hamburgerze w mc, tudzież wcinam steki, kotlety schabowe i inne rzeczy, których tak naprawdę na co dzień nie jadam, ale we śnie - hulaj dusza, piekła nie ma! ;) Jak to się mówi - "jak nie boli, to nie jest wyrzeczenie". Coś w tym jest. Jednak sny o hamburgerach zaowocowały taką chętką, że musiałam coś na nią poradzić. Prezentuję efekty - hamburgery bez grama mięsa, absolutnie przepyszne, choć nie wiem, czy nadal mają prawo nazywać się hamburgerami. ;)
Z podanej ilości składników wychodzi około 10-12 burgerów (w zależności od preferowanej wielkości), tak więc mimo że są dość czaso- i pracochłonne – WARTO. Ja swoją nadwyżkę zamroziłam i mam teraz ekspresowy obiad lub kolację. Wystarczy rozmrozić i podać w podpieczonej w tosterze bułce z dodatkiem ulubionych warzyw i sosów, lub po prostu z sałatką, jako samodzielne danie.



Oryginalny przepis TU i TU (korzystałam z obu) 
Przepis wegetariański z opcją wegańską i bezglutenową
Odpowiednie dla dzieci

Składniki na 10-12 burgerów:
1 kubek suchej ciecierzycy (lub 2 i ¼ ugotowanej lub z puszki)
½ kubka suchego brązowego ryżu (lub 1 i ¼ ugotowanego)
3 łyżki ziaren słonecznika i 1 łyżka pestek dyni, podprażonych na suchej patelni
2 spore ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
½ kubka czerwonej papryki, pokrojonej w drobną kostkę
1 papryczka jalapeno / chilli, pozbawiona pestek i pokrojona w drobną kostkę (opcjonalnie)
¼ kubka czerwonej cebuli, pokrojonej w drobną kostkę
1 mała marchewka, starkowana na tarce o dużych oczkach
¼ kubka posiekanej natki pietruszki
2-3 łyżki sosu barbecue lub ostrego sosu jak tabasco lub piri-piri (opcjonalnie, ilość należy dostosować do tego jak ostre chcemy aby były nasze burgery)
¼ kubka bułki tartej (można użyć bezglutenowej)
2-3 łyżki mielonego lnu
¼ łyżeczki płatków ostrej papryki (lub ostrej papryki w proszku)
drobno mielona sól, do smaku
pieprz

Do podania:
ulubione warzywa
ulubione bułki (mogą być hamburgerowe, razowe, grahamki, bezglutenowe itd.)
ulubione sosy (np. ketchup, majonez, ostry sos, sos bbq itp.)

Najpierw przygotowałam ciecierzycę. Korzystałam z suchej, więc namoczyłam ją na noc (1 szkl ciecierzycy / ok 3 szkl wody / duże naczynie z pokrywką, ponieważ ciecierzyca znacznie zwiększa objętość podczas moczenia), po czym odsączyłam i wypłukałam. Następnie zagotowałam w sporym garnku ok. 3 szkl świeżej wody z odrobiną soli, wrzuciłam ciecierzycę i gotowałam ok. 50 min do miękkości. (Szybsza metoda moczenia ciecierzycy to wrzucić suchą ciecierzycę do garnka, zalać wodą, zagotować i natychmiast zdjąć z ognia. Przykryć i odstawić na 1h. Po tym czasie odsączyć, opłukać gotować w świeżej wodzie j.w.).
Podczas gdy ciecierzyca się gotowała, ugotowałam ryż. Z lenistwa posłużyłam się brązowym ryżem w torebce, ale zwykle staram się nie gotować plastiku. ;) Aby ugotować ryż bez torebki trzeba trochę uważać, bo łatwo przywiera do dna garnka i czasem lubi się przypalić. Ryż bez torebki gotuje się ok. 25-30 min (mniej więcej 1/2 szkl ryżu / 1 szkl wody), co jakiś czas mieszając.
Gdy już ryż siedział w garnku, podprażyłam nasiona na suchej patelni (nie miałam akurat pestek dyni, więc dodałam 5 łyżek słonecznika i było akurat).
Następnie pokroiłam warzywa w drobniutką kostkę, a marchew starłam na tarce o dużych oczkach. Warzywa wymieszałam ze sobą w misce z połową ilości soli i odstawiłam. Już na sam widok mieszanki warzyw ślinka pociekła mi na maxa. ;)


Gdy ciecierzyca była gotowa, odcedziłam ją, opłukałam i wrzuciłam do miski razem z ryżem. I tu UWAGA. Ryż MUSI BYĆ GORĄCY. Inaczej składniki porządnie się nie połączą (ryż ma za zadanie "skleić ze sobą" składniki burgerów). W przepisie napisane było, żeby mieszankę ciecierzycy i ryżu ugniatać za pomocą tłuczka do ziemniaków, ale po jednej próbie poległam i wrzucałam mieszankę partiami do rozdrabniacza. Trzeba uważać, żeby nie zrobić papki (pierwsze partie takie właśnie mi wyszły).
Połączone składniki włożyłam do dużej miski, dodałam warzywa, sos bbq, ostry sos piri piri, bułkę tartą, len mielony, sól i ostrą paprykę (przyprawy można dowolnie modyfikować, doprawiać do własnego smaku, sosy można w ogóle pominąć - jak zawsze jest to kwestia własnego smaku) i wszystko razem wymieszałam porządnie rękami (dobrze jest pamiętać o zdjęciu pierścionków i bransoletek - wiem co mówię... :/).
Z powstałej masy formowałam średniej wielkości burgery, które przed usmażeniem wyglądały tak:


Patelnię rozgrzałam, posmarowałam leciutko oliwą (można użyć klarowanego masła albo sprayu do smażenia, albo usmażyć burgera na patelni teflonowej zupełnie bez tłuszczu - sprawdzone!) i smażyłam burgery ok. 4-5 min z obu stron.
W wersji dla dzieci dopasowujemy ostrość i ilość soli. Możemy je podać jako kotlety.


Podałam w bułce z sosami, świeżymi warzywami i ogórkiem kiszonym.
Kolejną porcję burgerów próbowałam grillować i doszłam do następujących wniosków:
- jest to jak najbardziej możliwe
- dobrze jest opiec burgery w piekarniku przed grillowaniem (15 min / 200-250°C)
- można je grillować na patelni grillowej lub na zwykłym grillu - co jest super biorąc pod uwagę, że sezon grillowy właśnie się rozpoczyna
- i ostatnie spostrzeżenie - grillowany burger wegetariański w pełnoziarnistej bułce z ostrym sosem i warzywami to bezsprzecznie najlepszy burger, jaki w życiu jadłam :)


Resztę burgerów zamroziłam, pakując po 2-3 szt w folię spożywczą.
Smacznego! :)

Przepis dodaję do akcji Zdrowy Tryb Życia na Mikserze Kulinarnym

Zdrowy tryb życia

Karola

wtorek, 25 lutego 2014

Camembert zapiekany z czosnkiem i miodem / Baked Camembert with Garlic and Honey

Bardzo lubię nieoczekiwane połączenia różnych smaków, więc połączenie sera, czosnku i miodu idealnie wpasowało się w mój gust. Taka przekąska na ciepło podana ze świeżą, chrupiącą bagietką to naprawdę przyjemność w czystej formie. Moczenie kawałków bułki w płynnym serze to już cały ceremoniał, przypominający trochę jedzenie serowego fondue.





Przepis autorski
Przepis wegetariański / bezglutenowy


Składniki na 1-2 osoby (porcja do podziału lub jako całkiem spory posiłek dla 1 osoby):
1 ser camembert w drewnianym pudełku (większy)
2 ząbki czosnku
szczypta suszonego tymianku
łyżka miodu
garść suszonej żurawiny (opcjonalnie)
świeża bagietka do podania

Piekarnik nagrzałam do 180 stopni. Ser wyjęłam pudełka, odpakowałam z folii i włożyłam z powrotem do drewnianego pudełka. Żurawinę powtykałam w ser (żurawinę można pominąć jeśli ktoś nie lubi). Czosnek pokroiłam w słupki i również powciskałam w ser. Włożyłam całość do piekarnika na ok. 15-20 min. Pod koniec pieczenia polałam łyżką płynnego miodu i posypałam rozkruszonym w palcach suszonym tymiankiem. Podałam na gorąco z chrupiącą, podpieczoną bagietką. Można kawałki bagietki moczyć w rozpuszczonym serze na wzór fondue. Aby zapobiec wyciekaniu sera z pudełka podczas pieczenia można podłożyć folię aluminiową.





Karola

poniedziałek, 17 lutego 2014

Sałatka z jarmużu i persymony / Kale Persimmon Salad

Sałatka z jarmużu i persymony to połączenie dwóch "superfoods", czyli bomba zdrowotna i smakowa. Dodanie oliwy sprawia, że witaminy zawarte w składnikach sałatki lepiej się wchłaniają. Doskonała jako uzupełnienie innych dań, z dodatkiem sera i szynki staje się samodzielnym, sycącym posiłkiem. :)


Przepis autorski
Przepis wegetariański / wegański / bezglutenowy

Jarmuż. Warzywo idealne. Obwołane warzywem roku, warzywem stulecia, warzywem tysiąclecia. Pełne witamin i minerałów. I... trudno dostępne. :) Najlepiej kupować jarmuż z pewnego źródła, czyli na bazarkach lub targach albo od zaprzyjaźnionych rolników, niestety nie zawsze jest to możliwe. Wtedy pozostaje udać się do dobrze zaopatrzonego hipermarketu i... liczyć na łut szczęścia. I dodatkowo, po udanym polowaniu, poświęcić trochę czasu na pozbycie się chemii z liści (KLIK), aby w pełni cieszyć się smakiem i zdrowotnymi właściwościami tego warzywa. :)
Więcej informacji na temat właściwości jarmużu, witamin w nim zawartych i składu biochemicznego TU i TU


Kaki, persymona, sharon - owoc o wyglądzie przypominającym pomidora i słodkim, a jednocześnie orzeźwiającym smaku, według mnie idealnie nadającym się do sałatek. :) Również znany ze swoich właściwości pro-zdrowotnych, zwłaszcza przeciwnowotworowych. Więcej informacji o persymonie TU.

 zdjęcie - źródło: google

Składniki na 2 porcje:
1/2 tacki jarmużu
1 owoc kaki/sharon/persymona
1/2 czerwonej papryki
1 pomidor
ser (najlepiej kozi, ale może być żółty) i kawałek dobrej szynki (opcjonalnie)

Sos vinaigrette: (najlepszy ever!)
3 łyżki oliwy
1 łyżka octu jabłkowego, ryżowego lub z białego wina (chodzi o to, by ocet był łagodny i nie zdominował smaku sosu)
1 ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę
1 łyżeczka musztardy
1/2 łyżeczki cukru
1/3 łyżeczki soli
1/3 łyżeczki czarnego, mielonego pieprzu

Najpierw przygotowałam sos. Wszystkie składniki wrzuciłam do niewielkiego słoika, zakręciłam i przez dłuższą chwilę porządnie potrząsałam. Słoik z sosem włożyłam na chwilę do lodówki. Najlepiej sos przyrządzić kilka godzin, a nawet dobę wcześniej. Jak posiedzi przez noc w lodówce i składniki dobrze się przegryzą będzie fenomenalny. :)

Jarmuż umyłam, usunęłam twarde części liści i porwałam na mniejsze kawałki. W przeciwieństwie do sałat, które sosem polewa się tuż przed podaniem, jarmuż należy sosem zalać najpierw, niech nim nasiąknie, dzięki temu liście, które są dość twarde, trochę zmiękną. Może poleżeć w sosie nawet pół godziny. Dobrze jest nawet "wmasować" sos w liście, dzięki czemu nabiorą kruchości i smaku.

Gdy jarmuż odpoczywał sobie spokojnie w misce w towarzystwie sosu, pokroiłam resztę składników: pomidor i ser (w opcji mięsnej również szynkę) w kostkę, paprykę w paseczki, kaki w małe cząstki. Włożyłam składniki do miski z jarmużem, wymieszałam i już! :)



Opcja mięsna


Karola