niedziela, 9 września 2018

Czekoladowa tarta z gruszkami karmelizowanymi w syropie klonowym {Bez cukru, wegańska} / Chocolate tart with maple glazed pears {No added sugar, vegan}

Czasem inspiracją do powstania jakiegoś dania jest jeden składnik. Tak było w tym przypadku. Znalazłam w ogrodzie na trawie cztery gruszki. A gruszki z ogrodu mojej babci są po prostu fenomenalne! Tak słodkich i soczystych owoców nie jadłam nigdy i nigdzie indziej. :) Znalezisko pobudziło mnie do myślenia. ;) Myślenie trwało dwa dni, a poniżej prezentuję jego wynik. :) Spód z orzechów, daktyli, żurawiny i płatków owsianych (bez pieczenia!) jest odrobinę kwaskowaty, masa budyniowa z dodatkiem gorzkiej czekolady idealnie pasuje do karmelizowanych gruszek, których słodycz równoważy jej goryczkę. Muszę przyznać, że to naprawdę udane połączenie. Podaję też alternatywną wersję dla tych, którzy nie mogą/nie lubią jeść kakao lub czekolady. ;)


Przepis własny
Przepis wegetariański, wegański, bezglutenowy, bez cukru, bez laktozy, odpowiedni dla dzieci
Inspiracje: TU i TU


Składniki na formę do tarty:

Spód:
1 szklanka daktyli bez pestek (najlepiej świeżych, jeśli używasz suszonych, namocz je uprzednio we wrzątku)
1 szklanka płatków owsianych, uprażonych na suchej patelni (w razie potrzeby użyj bezglutenowych)
1 szklanka ulubionych orzechów (użyłam nerkowców)
1 szklanka suszonej żurawiny (najlepiej niesłodzonej, można ja też wymoczyć we wrzątku)

Jaglana masa budyniowa (czekoladowa):
1/3 szklanki kaszy jaglanej
2 szklanki ulubionego mleka lub napoju roślinnego
15-20 daktyli (można użyć innego słodziwa, ja użyłam tylko 15 daktyli, ponieważ chciałam, żeby masa nie była zbyt słodka. Słodzimy do smaku, pamiętając, że gruszki będą bardzo słodkie)
1 łyżka oleju kokosowego lub masła klarowanego
1 tabliczka gorzkiej czekolady
Szczypta soli (podbije czekoladowy smak)

Alternatywna biała masa budyniowa:
1/3 szklanki kaszy jaglanej
2 szklanki ulubionego mleka lub napokn roślinnego
2-3 łyżki słodziwa (syrop klonowy, syrop z agawy, ksylitol. W przypadku białej masy nie używam daktyli, bo zmienią jej kolor)

Karmelizowane gruszki:
4 dojrzałe, słodkie gruszki, obrane, pozbawione gniazd nasiennych i pokrojone w plasterki
1 łyżka oleju kokosowego lub masła klarowanego
3 łyżki syropu klonowego

Do podania:
Stopiona gorzka czekolada (opcjonalnie)

Formę do tarty wyłóż folią spożywczą (nie musisz tego robić, ale nie ukrywam, że łatwiej kroić i wyciągać w ten sposób. :)
Składniki na spód wrzuć do malaksera i zmiksuj na klejącą masę. Wylep nią formę do tarty. Możesz to zrobić przy pomocy szklanki albo wilgotnymi dłońmi. Włóż formę do lodówki.
Zrób masę budyniową. Najpierw wypłucz dobrze kaszę wrzątkiem.
W przypadku pierwszej wersji, wrzuć wszystkie składniki oprócz czekolady do garnka i gotuj aż kasza będzie zupełnie miękka (ok.15 min). Zdejmij z ognia, włóż czekoladę połamaną na kawałki, mieszaj, aż się rozpuści, zmiksuj na gładko mikserem ręcznym.
W przypadku białej masy pomiń etap dodawania czekolady. ;)
Lekko ciepłą masę wylej na przygotowany spód, wyrównaj i ponownie włóż do lodówki.
Czas na gruszki. :) Na patelni rozgrzej olej kokosowy lub masło klarowane razem z syropem klonowym. Wrzuć gruszki. Smaż potrząsając od czasu do czasu patelnią (żeby gruszki do niej nie przywarły) aż gruszki zrobią się złotobrązowe. Odstaw na około 20 min.
Gruszki wyłóż na masę. Najlepiej jest podawać tartę od razu, kiedy gruszki są jeszcze ciepłe, polaną roztopioną czekoladą. Możesz przygotować spód i masę dzień wcześniej i dopiero następnego dnia zrobić gruszki, możesz też oczywiście zrobić całość i włożyć do lodówki - i tak będzie pysznie. ;)
Smacznego! :)





czwartek, 23 sierpnia 2018

Najprostsze ciasteczka owsiane / Easy oatmeal cookies

Ostatnio na blogu bardzo słodko, ale na razie pozostaniemy w tej tendencji. ;)
Dzisiaj propozycja również dla najmłodszych. Do przygotowania ciasteczek owsianych można zaangażować dzieci, a podać je można nawet na początku rozszerzania diety. Takie ciastka można bezkarnie wcinać nawet na śniadanie, ze szklanką mleka, kawy zbożowej lub kakao. Składniki (trzy!!!) na te ciastka większość z nas ma zwykle pod ręką, zapraszam więc do pieczenia i wspólnej zabawy. :)


Składniki:
2 dojrzałe banany
1 szklanka płatków owsianych zwykłych, nie błyskawicznych
1/2 szklanki suszonych, niesiarkowanych owoców (morele, żurawina, daktyle, rodzynki itp.), posiekanych na dość spore kawałki
Opcjonalnie:
Syrop klonowy do smaku (może być też miód, ale podajemy go dzieciom dopiero po ukończeniu 1 r.ż.)
Drobno posiekane orzechy lub migdały

Nastaw piekarnik na 180°C.
W dużej misce rozgnieć banany widelcem lub tłuczkiem do ziemniaków, dodaj płatki, owoce i ewentualnie slodzidło i orzechy. Wymieszaj wszystko na klejącą, w miarę jednolitą masę. Możesz to zrobić rękami. :) Formuj ciastka, możesz robić kulki, a małe rączki będą je rozpłaszczać. ;) Kładź na papier do pieczenia. Nie musisz robić dużych odstępów, bo ciastka nie rosną. Piecz do zrumienienia i chrupkości. :)
Studź na kratce.
Można przechowywać przez tydzień w zamkniętym pojemniku. O ile tyle wytrzymają. ;)
Smacznego i miłej zabawy. :)



środa, 22 sierpnia 2018

Pieczona drożdżówka inaczej z sosem z ricotty i owocami

Uwielbiam śniadania. W sumie nie mogę uwierzyć, że to piszę, bo jeszcze niedawno było ze mną zupełnie inaczej. Potrafiłam do południa chodzić bez jedzenia. Ani to zdrowe, ani przyjemne. :/ Wszystko zmieniło się w momencie, kiedy zaczęłam wprowadzać posiłki stałe do menu mojego syna. Chciałam wyrobić w nim dobry nawyk jedzenia śniadań i właśnie na tym się skupiłam. Warto było i bardzo polecam taki system postępowania. :) Syn bardzo lubi jeść śniadanie, a ja, w miarę możliwości i czasu, staram się mu te śniadania urozmaicać. Wiadomo - w tygodniu, gdy wcześnie wstajemy, łatwiej przygotować np. nocną owsiankę lub gryczane parfait niż piec drożdżowe bułki, w weekend jednak popuszczam wodze fantazji. Często mam też czas wypróbować nowe przepisy, na które trafiam na innych blogach, które namiętnie lubię przeglądać. Oto jeden z nich - pieczony ,,tost francuski" z owocami. Zapraszam. Wbrew pozorom nie jest aż tak praco- i czasochłonny. ;)

Oryginalny przepis TU
Przepis wegetariański, bez cukru, odpowiedni dla dzieci

Świetny pomysł na niedzielny, leniwy brunch. Kremowy, lekko słodki sos z ricotty, kwaskowate owoce i świeża drożdżowa bułeczka to absolutnie idealne połączenie.

Składniki:
Na ciasto:
(zużyjesz połowę ciasta z podanej ilości składników, drugą połowę możesz zamrozić)

4 rozbełtane jajka, najlepiej w temperaturze pokojowej
1 kostka masła, rozpuszczona
3/4 kubka dobrze ciepłej wody
1/4 kubka płynnego miodu lub syropu klonowego
2 łyżeczki soli
1,5 łyżeczki suchych drożdży
4 kubki mąki (trochę więcej do podsypania)

Na farsz z ricotty:
3 jajka
1 opakowanie ricotty (ok. 250g, można zamienić na śmietankowy Almette lub inny tego typu puszysty serek)
1/4 kubka miodu lub syropu klonowego
1-2 kubki mieszanych owoców: malin, borówek, jagód itp.

Przygotuj ciasto.
W dużej misce wymieszaj jajka, masło, wodę, miód, sól i drożdże. Dodaj mąkę i wymieszaj, najlepiej drewnianą łyżką, tylko do połączenia składników. Przykryj szczelnie folią spożywczą (przezroczystą) i odstaw na 2h w temperaturze pokojowej, żeby ciasto wyrosło.
Podziel wyrośnięte ciasto na pół. Jedną połowę włóż do lodówki (jeśli zamierzasz jej użyć kolejnego dnia) lub do zamrażarki.
Posyp ręce i blat roboczy mąką i podziel pozostałą część ciasta na niewielkie kawałki, takie ,,na raz". ;)

Teraz przygotuj farsz.
Ja to robię od razu w naczyniu żaroodpornym, w którym będę piekła, żeby niepotrzebnie nie brudzić naczyń. ;)
Najpierw jeszcze nastaw piekarnik na 180°C.
Do naczynia żaroodpornego włóż ricottę, jajka i miód. Dobrze wymieszaj na jednolita masę. Dodaj kawałki ciasta i owoce, delikatnie wymieszaj całość (ja to robię palcami).
Włóż do nagrzanego piekarnika i piecz przez około 30min, aż wierzch będzie brązowo-złoty, a wnętrze mięciutkie, puszyste i dobrze upieczone (owoce będą wtedy prawdopodobnie przyjemnie bulgotać).
Po lekkim ostudzeniu posyp cukrem pudrem. Podawaj najlepiej ze szklanką ciepłego mleka lub pysznego kakao.
Smacznego! :)




poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Bezglutenowe crumble śliwkowe z lodami bananowymi

Pogodziłam się z tym, że moje przepisy nie będą miały mega super fotek. ;) Pogodziłam się też z tym, że czasem nie mam tu nic do powiedzenia i będzie goły przepis. No, może z jednym, dwoma zdaniami. ;) Może dzięki temu uda mi się częściej coś wrzucać. :)

Okazało się, że ktoś bardzo mi bliski musi odstawić gluten, cukier i laktozę. Na jakiś czas, może na zawsze - nie wiadomo. Ten ktoś uwielbia owoce pod kruszonką. Zwłaszcza śliwki. Podjęłam wyzwanie. ;)


Przepis własny
Przepis wegetariański, wegański, bezglutenowy, bez cukru, odpowiedni dla dzieci

Składniki:

500g bardzo dojrzałych, słodkich śliwek
1 łyżka mąki ziemniaczanej
Syrop klonowy do smaku

2 łyżki słonecznika lub płatków migdałowych
2 łyżki ziaren sezamu (opcjonalnie)
1 szklanka płatków owsianych
3-4 łyżki wiórków kokosowych
3-4 łyżki płatków migdałowych (można wrzucić do środka, a można zostawić w całości do posypania po wierzchu)
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżki oleju kokosowego
2-3 łyżki syropu klonowego (do smaku)

3-4 zamrożone banany


Rozgrzej piekarnik do 180°C.
Śliwki pokrój na kawałki, wymieszaj z mąką ziemniaczaną i syropem klonowym. Umieść w naczyniu żaroodpornym.
Składniki kruszonki włóż do malaksera. Zmiksuj na dość grube kawałki tak, żeby składniki się połączyły. Wysyp kruszonkę na owoce. Rozłóż równomiernie. Włóż naczynie do piekarnika i zapiekaj, aż owoce się rozpadną i będą zachęcająco bulgotać, kruszonka pięknie się zezłoci, a po domu zacznie się rozchodzić oszałamiający zapach kokosa i cynamonu.
W czasie gdy crumble siedzi w piecu, włóż zamrożone banany do malaksera i miksuj tak długo, aż powstaną kremowe lody (to trwa dość długo).
Gorące crumble podawaj z lodami bananowymi.
Smacznego! :)




wtorek, 19 czerwca 2018

Czekoladowe naleśniki z serem i truskawkami / Chocolate pancakes with cheese and strawberries

Kupiłam truskawki i nie zawaham się ich użyć. ;) Chociaż w tym przepisie zagrają też inne owoce: czereśnie, porzeczki, jeżyny, jagody, borówki, maliny - korzystajmy z sezonu na pyszności. Przepis jest fajną propozycją na śniadanie lub podwieczorek, a w upalny dzień zjadłabym to nawet na obiad. ;)


Inspiracja TU
Przepis wegetariański z opcją bezglutenową
Odpowiednie dla dzieci
Bez cukru
Inne truskawkowe przepisy z tego bloga TU

Składniki:

Ciasto:
1 szklanka mąki (można użyć pszennej, pszennej pełnoziarnistej lub bezglutenowej, np. jaglanej, z tym że jaglanej trzeba użyć trochę więcej i pilnować konsystencji, ponadto przy smażeniu trzeba trochę uważać, bo naleśniki jaglane są bardzo delikatne)
1 szklanka mleka
2 jajka
2 łyżki ciemnego kakao
3 łyżki oleju lub stopionego masła
1 łyżka cukru trzcinowego lub innego słodziwa (ja nie dodaję)

Zmiksować wszystkie składniki i smażyć cienkie naleśniki.

Nadzienie:
150-200g twarogu lub serka twarogowego o prostym składzie, np. Bieluch
1 banan

Wrzucić twaróg i banana do blendera, zmiksować na gładką masę.

Polewa czekoladowa:
100-150g gorzkiej czekolady o dobrym składzie (u mnie 85% kakao)
50ml słodkiej śmietanki (12 lub 30%)

Czekoladę pokruszyć na kawałki, wlać śmietankę, podgrzać i wymieszać na gładko.

Do podania:
owoce sezonowe

Podanie:
Naleśniki smarować serkiem, zwijać w ruloniki, ozdobić owocami, polać polewą czekoladową.

Smacznego! :)




wtorek, 5 czerwca 2018

Sernik porzeczkowy na zimno / No bake Red currant cheesecake

No dobra. ;) To jeszcze raz. Trochę mi szkoda tego bloga, że tak leży odłogiem, więc spróbuję się zmobilizować. Ale że będę pisać regularnie - no tego nie mogę obiecać. ;)
Poniżej przepis na sernik na zimno z frużeliną z czerwonej porzeczki, nazwany uroczo przez moją siostrę cioteczną ,,Rzygającym Sernikiem" 😂

Przepis własny
Przepis wegetariański / bezglutenowy

Składniki:

Sernik wykonałam w oparciu o TEN PRZEPIS
Przerywamy robienie sernika w momencie, kiedy spód jest gotowy, a masa jeszcze w misce.
Żeby sernik był bezglutenowy, trzeba użyć bezglutenowych herbatników.

Składniki na frużelinę:
500g czerwonej porzeczki (może być mrożona, ale sezon już wkrótce! :))
zależnie od tego, czy chcesz mieć galaretkę czy raczej luźniejszą formę - żelatyna lub mąka ziemniaczana w ilości ok. 1 łyżeczki
odrobina cukru trzcinowego lub innego słodziwa - do smaku (opcjonalnie)

Frużelinę przygotuj w następujący sposób: porzeczki wrzuć do garnka (odłóż kilka do dekoracji), dodaj słodziwo, gotuj, aż się rozpadną. Można je zmiksować.
Żelatynę albo mąkę ziemniaczaną rozpuść w niewielkiej ilości zimnej wody. Miksturę z mąką wlej bezpośrednio do gotujących się porzeczek, wymieszaj i zagotuj, natomiast żelatynę wcześniej podgrzej, żeby się dokładnie rozpuściła i wlej do porzeczek jak już trochę przestygną.

WYKONANIE SERNIKA
Odłóż trochę frużeliny do dekoracji.
Połowę masy sernikowej przełóż do tortownicy ze spodem. Postaraj się, żeby na środku powstało coś w rodzaju dołka, ale niekoniecznie. ;) Możesz szybko schłodzić pierwszą warstwę.
Na ser wyłóż ostudzoną frużelinę. Tę warstwę też możesz szybko schłodzić.
Na wierzch wyłóż pozostałą masę serową i wyrównaj. Udekoruj pozostałą frużeliną i włóż całość na kilka godzin do lodówki.
Przed podaniem udekoruj pozostałymi porzeczkami.

Ten sernik jest tak niskosłodzony (zwłaszcza jeżeli użyjemy mniej białej czekolady), że spokojnie mogą spróbować go w niewielkiej ilości dzieci powyżej 1 r.ż.

Smacznego! :)





poniedziałek, 23 stycznia 2017

Magiczna mikstura na przeziębienie / Anti-flu Magic Potion

Sezon grypowo-przeziębieniowy w pełnym rozkwicie. Chorują duzi, chorują mali, starzy i młodzi. Domowych sposobów leczenia jest prawdopodobnie tyle, ile ludzi na świecie. ;) Kiedyś, przy pierwszych symptomach szybko sięgałam po ,,coś z apteki". Najczęściej było to jednocześnie ,,coś z reklamy". Od ponad dwóch lat jednak jestem bardziej świadoma, ponieważ z powodu ciąży, a później karmienia piersią, musiałam zawsze bardzo uważnie sprawdzać, czy dany specyfik mogę przyjąć. Zwykle okazywało się, że... nie. ;) Tak nauczyłam się korzystać z naturalnych składników, odkryłam siłę naturalnych ,,antybiotyków" i produktów, które mają leczniczą moc, a bardzo często korzystamy z nich na co dzień w kuchni. :) Oczywiście w przypadku ostrej infekcji namawiam na konsultację z lekarzem i przyjęcie zaleconych specyfików aptecznych, jednak bardzo, ale to bardzo często jesteśmy w stanie szybko poradzić sobie sami. :) Ten wpis dedykuję mamom w ciąży, w laktacji oraz innym osobom, które nie mogą lub nie chcą korzystać z gotowych rozwiązań. Można również specyfik podać dziecku (raczej ok. 2 roku życia).


Przepis własny
Przepis wegetariański / wegański / bezglutenowy
Inspiracja: TU
Odpowiednie dla dzieci (po małych modyfikacjach)
Odpowiednie dla kobiet w ciąży i w laktacji

Zanim przejdę do przepisu, lojalnie uprzedzam: ta mikstura do najsmaczniejszych nie należy, jednak działa tak błyskawicznie, że warto się przełamać.

Składniki:
2 spore ząbki czosnku
2,5 cm świeżego imbiru, startego na tarce o małych oczkach
1 łyżeczka oleju kokosowego
1 łyżka miodu (jeśli wyjdzie wyjątkowo paskudne w smaku, można dodać więcej ;))
Sok wyciśnięty z 1 cytryny
1 łyżeczka kurkumy
1/2 łyżeczki pieprzu
1/4 łyżeczki pieprzu Cayenne
1 łyżeczka cynamonu

Wszystkie składniki należy zblendować na gładko, przelać do słoiczka lub butelki i przechowywać w lodówce. Dawkowanie to 1 łyżka 3-4 razy dziennie, jak się polepszy zmniejszyć dawkę do 1 łyżeczki 3-4 razy dziennie.

W wersji dla dzieci dodajemy 2x więcej miodu (miód podajemy po pierwszym roku życia dziecka), zmniejszamy ilość pieprzu cayenne (warto go jednak dodać chociaż odrobinę) i... dajemy dzieciom dobry przykład wcinając z uśmiechem. ;)

Smacznego ;) i dużo zdrowia. :)