wtorek, 25 marca 2014

Czekoladowe parfait z kaszy gryczanej z owocami i domową granolą {Bez gotowania} / Chocolate Buckwheat Parfait

Uwielbiam śniadania, które są szybkie, proste i sycące. Takie na pewno jest to parfait, które robiłam już mnóstwo razy, taka jest owsianka czy granola, czyli moje sprawdzone sposoby na dobry początek dnia.
Lubię sobie jednak czasem coś odmienić i gdy zobaczyłam ten przepis na jednym z moich ulubionych blogów, wiedziałam, że muszę go jak najszybciej wypróbować. 
Kolejna wariacja na temat surowej/niepalonej kaszy gryczanej. 
Jedyne, o czym trzeba pamiętać, to zalać ją wodą poprzedniego wieczora. Następnego ranka jest już z górki. :) 
Takie śniadanie można zjeść na miejscu, albo wrzucić do pojemnika, przykryć i zjeść w pracy. Można także zrobić je poprzedniego dnia i trzymać w lodówce pod przykryciem. Wtedy rano zaoszczędza się mnóstwo czasu. 
Dowolność dodatków sprawia, że codziennie można je jeść inaczej. Uwielbiam takie "bazy"
które można dowolnie dopasować do pory roku, dostępności owoców i ogólnie... aktualnego nastroju. :)


Przepis oryginalny TU
Przepis wegański / wegetariański / bezglutenowy

Dlaczego surowa kasza gryczana? Ano dlatego, że podczas prażenia kaszy "ucieka" z niej sporo składników odżywczych. Pomimo tego, że nazywana jest potocznie kaszą, gryka nie jest produktem pszenicy. To w rzeczywistości nasiona owoców z rodziny rabarbaru i szczawiu, naturalnie bezglutenowe. Nasiona są koloru beżowego lub jasno zielonego. Surowa kasza gryczana jest jedną z najwartościowszych kasz, jest doskonałym źródłem białka, węglowodanów, błonnika, manganu, fosforu i magnezu oraz witamin (B1, B2, PP, C). Szkoda by było to wszystko stracić, dlatego taką kaszę najlepiej spożywać w formie nieprzetworzonej, czyli na surowo. :) Moczenie kaszy sprawia, że organizm jest w stanie lepiej ją strawić oraz zmiękcza ją, dzięki czemu łatwiej ją zmiksować lub po prostu pogryźć. ;)


Składniki na około 2-3 porcje:
1/2 szklanki surowej/niepalonej kaszy gryczanej, namoczonej przez noc w wodzie
1 średni / duży banan, obrany i pokrojony na kawałki
niecałe 1/2 szklanki mleka (krowiego lub roślinnego)
2 łyżki niesłodzonego kakao w proszku
1/2 łyżeczki czystego ekstraktu waniliowego (opcjonalnie - ja nie dodałam)
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1-2 łyżki płynnego słodu do smaku (ja użyłam 2,5 łyżki syropu klonowego)
bardzo mała szczypta soli morskiej ("podbije" czekoladowy smak)

Sugerowane dodatki:
Świeże lub mrożone maliny lub truskawki i banan w plasterkach
Posiekane orzechy laskowe, podprażone na suchej patelni lub w piekarniku
Wiórki kokosowe (również mogą być podprażone)
Domowa granola
Maliny
Borówki amerykańskie lub jagody
Inne ulubione owoce

Kaszę włożyłam do miski, zalałam wodą (trochę ponad poziom kaszy), przykryłam i włożyłam do lodówki na całą noc.
Następnego dnia Wyłożyłam kaszę na sitko, porządnie wypłukałam (w procesie moczenia kasza wydziela z siebie glutowatą galaretkę, której należy się pozbyć, aby kasza była lżej strawna) i odsączyłam. Odłożyłam około 2,5 pełnej łyżki kaszy. Można ją wmieszać później do zmiksowanej reszty, co sprawi, że śniadanie będzie bardziej chrupiące (tak jak lubię). Jak ktoś lubi bardziej gładką konsystencję, może pominąć ten krok.
Resztę kaszy oraz wszystkie składniki włożyłam do pojemnika miksera z ostrzami, zamknęłam i miksowałam przez chwilę. Nie miksowałam dokładnie na gładką masę, bo chciałam, żeby zostało trochę chrupkości, ale można całość zmiksować na papkę - kwestia gustu. Po zmiksowaniu można jeszcze trochę dosłodzić syropem klonowym, jeśli jest zbyt mało słodkie.
Po zmiksowaniu do mieszaniny dodałam odłożoną wcześniej kaszę i wszystko razem wymieszałam. W szklance układałam warstwami: kaszę, granolę, owoce, wiórki - aż do wyczerpania składników, ale można podać po prostu w misce. Można pominąć granolę i dodać np. podprażone, posiekane orzechy laskowe. MNIAM!
Czas przygotowania takiego śniadania (minus czas moczenia kaszy) to około 10-12 min.



Brak komentarzy :